Kradzież metodą „na wnuczka” to jedna z najbardziej perfidnych form oszustwa, wymierzona głównie w osoby starsze. Oszuści podszywają się pod członka rodziny — najczęściej wnuka — i dzwonią do seniora z dramatyczną historią. Twierdzą, że znaleźli się w nagłej potrzebie finansowej, np. po wypadku, zatrzymaniu przez policję czy konieczności zapłaty za leczenie. Rozmowa jest prowadzona w sposób emocjonalny, często z płaczem lub udawanym strachem. Celem jest wzbudzenie współczucia i presji czasowej, by ofiara nie miała czasu na zastanowienie. Oszust prosi o przekazanie pieniędzy „zaufanej osobie”, która ma je odebrać w imieniu wnuka. Senior, zdezorientowany i zaniepokojony, często nie weryfikuje informacji. Przekazuje gotówkę nieznajomemu, wierząc, że pomaga bliskiej osobie. Po fakcie okazuje się, że padł ofiarą przestępstwa. Straty sięgają od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Metoda ta ewoluowała — dziś oszuści wykorzystują także SMS-y, komunikatory i fałszywe profile w mediach społecznościowych. Czasem podszywają się pod policję lub prokuraturę, by nadać sprawie pozory legalności. Ofiary często wstydzą się zgłaszać sprawę, co utrudnia ściganie sprawców. Policja apeluje o ostrożność i rozmowy z bliskimi na temat takich zagrożeń. Kluczowe jest, by nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom, których się nie zna osobiście. W razie wątpliwości należy skontaktować się z prawdziwym członkiem rodziny lub zadzwonić na numer alarmowy. Edukacja i świadomość społeczna są najskuteczniejszą bronią przeciwko tego typu oszustwom. Warto rozmawiać z seniorami i uczulać ich na możliwe scenariusze. Każdy z nas może pomóc w zapobieganiu takim przestępstwom.

Włamanie do domu
Włamania zdarzają się częściej, niż myślimy. Kilka prostych zasad pozwala skutecznie chronić dom i zwiększyć codzienne poczucie bezpieczeństwa.

